Look na jesień: botki na platformie, ramoneska i jeansowa spódniczka z wiązaniem

Jesień to moja ulubiona pora roku i nareszcie nadeszła. Liście już się złocą i spadają, wszędzie czuć klimat Halloween, a chłodne wieczory sprzyjają siedzeniu w dresie pod kocykiem. Ale w weekend zawsze znajdę czas na wyjście z domu, ubraniu się w ładne ubrania, trochę oderwanie się od tej codzienności. Jesienną niedzielę spędziłam na farmie dyń na obrzeżach Warszawy, gdzie zrobiliśmy kilka fajnych zdjęć w tej mroczno-casualowej stylizacji.

Bluzka z wyprzedaży i spódniczka z drugiej ręki

Bluzkę z rozszerzonymi rękawami mieliście już okazję zobaczyć w jednej z wiosennych stylizacji. Lubię ją, bo jest z nieco swetrowego materiału, ale cienkiego więc nadaje się na wszystkie pory roku. A rozszerzone rękawy sprawiają, że cała stylizacja jest nieco mroczna i tajemnicza. Cieszy mnie też fakt, że kupiłam ją za niecałe 12 złotych w New Yorkerze. Za tym sklepem specjalnie nie przepadam, bo produkty są nieco tandetne i słabe jakościowo. Ale ubrania, które tam kupuję to przeważnie rzeczy wyprzedaży i to takich ostatnich, ostatnich, więc zazwyczaj są to rzeczy po 5, 10 złotych. I zazwyczaj właśnie podczas tych wyprzedaży znajduję takie właśnie perełki, w których chodzę wiele lat i które noszą się całkiem nieźle.

Spódniczkę jeansową, z ciekawym wiązaniem w rozporku, kupiłam natomiast na Vinted, używaną. Od tamtej vintedzianki kupowałam akurat spodnie w kratę, na które już długo polowałam i rzuciła mi się w oczy właśnie ta spódniczka – bez wahania ją dodałam do zamówienia. Za dwie pary spodni i tę miniówę zapłaciłam 60 złotych z wysyłką, więc wydaje mi się, że to całkiem spoko cena, a rzeczy są naprawdę w idealnym stanie. Polecam kupowanie ubrań z second handów albo używane online, bo nie obciążamy wtedy tak środowiska i dajemy rzeczom drugie życie. Ja na przykład nie mam czasu i cierpliwości na wyprawy po lumpeksach, więc takie Vinted jest dla mnie mega dobrym rozwiązaniem. Zajrzyjcie też na mój profil i sprawdźcie, czy nie ma jakichś fajnych ubrań dla Was!

Klasyczna ramoneska i kapelusz czyli moje must have

Zapewne zauważyliście, że ramoneska jest wśród moich zdjęć bardzo częstym gościem. Uważam, że to rzecz, którą każdy powinien mieć w szafie. Nadaje się w zasadzie na każdą okazję, do każdej stylizacji, jest uniwersalna, więc spokojnie może być i dla kobiet, i dla mężczyzn. W dodatku można ją nosić przez cały rok, latem jest świetna na chłodne wieczory, a zimą idealnie wygląda w połączeniu z grubym swetrem.

Kapelusz to również mój ulubiony element stroju, bo sprawia, że jest on trochę bardziej oryginalny, bardziej się wyróżniam, a poza tym – już od najmłodszych lat – nie potrafiłam sobie wyobrazić wyjścia z domu bez nakrycia głowy. Czy to lato, czy zima – musiałam mieć jakiś kapelusik, czapkę czy chusteczkę.

Ulubione jesienne buty

Zdecydowanie buty Viken od Altercore są moim ulubionym obuwiem tej jesieni. Czekałam na nie od jakiegoś czasu, bo już kilka miesięcy temu zostały wyprzedane, ale teraz powróciły i od razu je zamówiłam! Przypominają trochę martensy, ale są na grubej platformie, przez co moja wielka stopa nie wygląda na tak wielką 😛 Poza tym pasują do spodni i do spódniczki właśnie. Chodzę w nich do pracy, na dłuższe spacery czy na ognisko – no w taką pogodę jak jest teraz sprawdzają się idealnie!

2 komentarze

  1. Uwielbiam te buty! Muszę gdzieś takie dorwać, tylko może na obcasie 🙂 Miałam takie, ale rozleciały się po poprzednim sezonie ;(

Leave A Reply

Navigate
%d bloggers like this: