Ekologiczny grill w plenerze w duchu zero waste

Zbliża się majówka, a zaraz po niej lato i wakacje, a więc otwieramy sezon na grilla! Przyznam szczerze, że tęskniłam za tym i nie mogę się już doczekać pierwszego w tym roku grillowania w plenerze. Nie zapomnijmy jednak, przygotowując się do takiego wydarzenia, o ekologii i byciu zero waste.

Gdzie można grillować w plenerze?

Pamiętajcie, że nie wszędzie można zrobić grilla. Odpadają balkony czy tarasy w blokach wielorodzinnych, więc jeżeli macie własną działeczkę albo Wasi rodzice mieszkają w domu z ogrodem – będzie to najlepsze rozwiązanie.

Jeżeli nie macie takiej możliwości, trzeba wybrać miejsce w plenerze. Unikajmy jednak grillowania w czasie suszy, gdzie istnieje ryzyko pożarowe – szczególnie w lasach. Zgodnie z prawem możemy grillować w parkach czy na plażach, ale należy zweryfikować najpierw, czy w określonym miejscu nie ma np. jakichś obostrzeń od gminy albo zarządcy parku. Często też na grillowanie są wyznaczone specjalne miejsca. Warto przeczytać regulamin parku, zanim przystąpimy do grillowania.

A jeśli nadal nie macie pewności – grille plenerowe czy paleniska przygotowane przez miasto – np. takie jak na plaży pod mostem Poniatowskiego w Warszawie – dają nam znać, że tu można grillować, więc spokojnie możecie się rozstawić z własnym grillem.

Ekologiczny grill – o czym pamiętać

Przede wszystkim zacznijmy od samego grilla. Unikajmy stosowania jednorazowych grillów – są one bardzo mało wydajne, krótko się żarzą, a w dodatku nie są zbyt przyjazne dla środowiska. Nie ma potrzeby zostawiać nadprogramowych śmieci w miejscu, gdzie grillujemy. Najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z ogólnodostępnych grillów, o których wspominałam. Zazwyczaj przypominają one niewielkie paleniska z rusztem grillowym na łańcuchu. Minusem jest jednak to, że w sezonie grillowym są one po prostu często oblegane.

Zamiast tego uważam, że super rozwiązaniem jest zrzutka ze znajomymi czy rodziną na takiego grilla za 15-20 złotych. Taki grill można kupić w większości marketów albo przez internet – np. tutaj. Jest niewielki, więc można go spakować nawet do torby, a będziecie mogli go wykorzystać jeszcze nie jeden raz.

Sprzedam Wam jeszcze taką wskazówkę – jeżeli jesteście na campingu, tam często ludzie kupują właśnie takie grille za 15-20 złotych i wyjeżdżając – zostawiają je. Warto sprawdzić czy nie stoi jakiś przy śmietniku, czasami też obsługa campingu zbiera te grille i magazynuje – można więc spokojnie ich zapytać, czy nie udostępniliby takiego grilla.

Co zabrać ze sobą?

Pamiętajcie, szykując się na grilla, by zostawić na miejscu grillowania jak najmniej śmieci. Kategorycznie unikajmy jednorazowych sztućców czy kubeczków. Zamiast tego zabierzcie własne sztućce oraz jeżeli potrzebujecie – kubek. Zajmie Wam to niewiele miejsca, a dużo to zrobi dla środowiska. Warto promować takie nawyki też wśród znajomych.

Zamiast plastikowych talerzyków wybierzcie papierowe tacki, a najlepiej – weźcie własne, np. plastikowe (ale wielorazowe!) talerzyki z domu. Można też zamiast talerzyków, po prostu użyć kromek chleba – to będzie całkowicie zero waste!

Jedzenie przyjazne dla środowiska

Jak dobrze wiemy – grill kojarzy się z grillowanymi kiełbaskami czy karkówką. Natomiast takie jedzenie nie jest zbyt dobre dla środowiska. Jeżeli chcemy pójść o krok dalej w stronę bycia eko – warto ograniczyć spożycie mięsa. Jego produkcja to ogromne ilości CO2 w środowisku oraz ogromne zużycie wody. Można więc postawić na ograniczenie rodzaju mięsa do np. jednego dania, a resztę wege, albo całkowicie zrezygnować z mięsa. Gwarantuje Wam, że taki grill może być również pyszny!

Roślinnie na grillu – co przygotować?

Od 2 lat grilluje praktycznie tylko w wersji wegetariańskiej i powiem Wam, że nigdy wcześniej grill tak mi nie smakował! Pozwólcie, że zacznę od totalnie najprostszych rozwiązań, a potem przejdę do tych trudniejszych.

Gotowe kiełbaski wege ze sklepu

To najszybsze i najłatwiejsze rozwiązanie. W sklepach typu Biedronka, Lidl czy Carrefour można kupić naprawdę masę wege kiełbasek – sojowych albo z boczniaków. Ja serdecznie polecam Wam kiełbaski barbecue z Biedronki albo kiełaski węgierskie z Lidla od marki Dobra Kaloria. Niedawno pojawiły się nawet wegańskie kaszanki!

Kukurydza z grilla

Kolbę kukurydzy kupimy teraz praktycznie w każdym sklepie. Wystarczy odrobina soli i ewentualnie masełka – i mamy pyszną przekąskę z grilla.

Marynowane tofu wędzone

Tofu można kupić teraz praktycznie wszędzie. Szczególnie popularne w Polsce tofu wędzone przypomina nieco w smaku kiełbasę. Ja przygotowuje je tak, że kroje na paski grubości około 0,5 cm, a następnie marynuję lub obtaczam w przyprawach do grilla oraz odrobinie oleju. Lekko przypieczone z grilla jest naprawdę przepyszne!

Podobnie można zrobić z przeróżnymi warzywami – papryką, cukinią albo np. pieczarkami.

Szaszłyki warzywne

W podobny sposób jak wyżej, robię też szaszłyki. Kroję tofu, cukinię, paprykę, bakłażana, pieczarki i cebule, następnie marynuję to wszystko razem w oleju i przyprawach i nadziewam na patyczki.

Można też spróbować zrobić szaszłyki z przeróżnych innych warzyw – kalafiora, marchewki, brokuła.

Faszerowana cukinia lub bakłażan

To jest jeden z moich ulubionych przysmaków, które często robię też w domu – z piekarnika. Wystarczy przekroić cukinię (lub inne warzywo – np. bakłażana) wzdłuż, wydrążyć środek. Wnętrzości te podsmażamy razem z cebulką na patelni, doprawiamy dla smaku. Możemy dodać też np. drobno pokrojonego pomidora albo paprykę. Takim farszem faszerujemy naszego kabaczka i jeżeli chcemy – można też posypać serem żółtym lub serem feta. Minusem jest fakt, że raczej trzeba na grilla zawinąć taką cukinię w sreberko, bo może się rozpaść, więc nie jest to 100% zero waste. Ale już to, że stawiamy na takie rozwiązanie – zamiast mięsa, robi ogromną robotę!

Dajcie znać jakie są Wasze ulubione dania wege z grilla? Może dacie jakieś nowe pomysły?

Leave A Reply

Navigate
%d bloggers like this: