Dlaczego dieta wegańska jest dobra dla planety? Pomysły na wege posiłki

Produkcja mięsa to jeden z najbardziej szkodliwych dla planety przemysłów. Zużywa ogromne ilości wody i emituje wszystkie najistotniejsze dla środowiska gazy cieplarniane, w tym ważny w kontekście zmian klimatu – dwutlenek węgla. Wszystko więc przekonuje do tego, by przejść na dietę wegańską – która jak widać ma bardzo pozytywny wpływ na naszą planetę!

Produkcja mięsa to ogromne ilości CO2

Niezaprzeczalnie produkcja mięsa przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych. I to niemało. Według danych GUS[1], przeciętny Polak spożywa rocznie 61 kg mięsa, co daje ponad 1 kg tygodniowo. Jeżeli wziąć pod uwagę na przykład najbardziej obciążającą dla środowiska wołowinę tygodniowo przyczyniamy się do emisji do atmosfery około 26,6 kg CO2[2]! A produkcja serów, mleka czy jajek również jest dla planety obciążeniem. Natomiast już ograniczanie produktów odzwierzęcych czy mięsa i spożywanie ich sporadycznie (czyli dieta fleksitariańska) to oszczędność nawet 600 kg ekwiwalentu CO2 na osobę rocznie[3]. 

Dlatego myślę, że z troski o planetę powinniśmy chociaż spróbować diety roślinnej. Styczeń to dobry moment, bo właśnie rozpoczyna się Veganuary, czyli coroczne wyzwanie, które polega na przejściu na weganizm na 31 dni stycznia. Jeżeli nie czujemy się na siłach by całkowicie zrezygnować z produktów odzwierzęcych to można też pomyśleć nad kompensacją tego CO2, który wyemitowaliśmy do atmosfery jedząc np. mięso. To dobry kompromis. Możemy to zrobić korzystając już z najtańszej subskrypcji na TerGo, dzięki której zneutralizujemy ten swój ślad węglowy. W zamian za niewielką opłatę zostaną posadzone drzewa pochłaniające duże ilości dwutlenku węgla – np. mango, awokado czy graviola. Dzięki temu, nawet jeśli powinie nam się noga w naszych eko działaniach – to nasz ślad węglowy zostanie zredukowany! Z całą ofertą pakietów kompensujących ślad węglowy możecie zapoznać się tutaj.

Nawet 15 000 litrów zużytej wody, by wyprodukować kilogram wołowiny

Idąc dalej i biorąc pod lupę właśnie tę nieszczęsną wołowinę możemy dowiedzieć się, że produkcja jej kilograma to aż 15 tysięcy litrów wody tygodniowo[4]. Skąd się bierze taka liczba? To suma jaka idzie na całość produkcji tego mięsa. Przede wszystkim taka krowa potrzebuje wypić co najmniej 100 litrów wody dziennie (człowiek ok. 2 litrów!). Poza tym dochodzi też cała linia produkcyjna mięsa oraz ilość wody niezbędnej do wyprodukowania paszy dla zwierząt. Przy diecie roślinnej ten cały łańcuch jest znacznie krótszy, bo produkujemy tylko rośliny.

Będąc przy pożywieniu zwierząt – warto też wspomnieć, że pod uprawy na paszę dla zwierząt gospodarskich przeznacza się w Unii Europejskiej 63% wszystkich gruntów ornych. Już 71% lasów deszczowych w Ameryce Południowej zostało zamienionych w pastwiska, rancza i fermy hodowli bydła, a dalsze 14% zajęła uprawa soi przeznaczonej na paszę dla zwierząt[5]. A więc produkcja mięsa wiąże się nie tylko z wielkim zużyciem wody i emisją gazów cieplarnianych ale też z wycinką ogromnych terenów lasów.

7 pomysłów na wege posiłki które posmakują również mięsożercom

Tak jak już wspominałam – w styczniu ruszyło Veganuary i na pewno w sieci będzie pojawiać się mnóstwo ciekawych przepisów ułatwiających dietę wegańską. Ja natomiast podrzucam Wam moje sprawdzone pomysły na dania. Bez przepisów – po prostu wskazówki na to, czym zastąpić mięso albo produkty odzwierzęce w posiłku. Przygotowałam siedem – czyli tyle ile dni tygodnia. Te pomysły może zainspirują Was też do dalszego kombinowania z dietą wegańską!

1. Wegańskie spaghetti

Makaron spaghetti bolognese to jeden z najprostszych przepisów w wersji wege. Wystarczy, że zamiast mięsa mielonego dodacie ugotowaną czerwoną soczewicę. Ta roślina strączkowa nie dość, że świetnie imituje wygląd mięsa to równie dobrze smakuje i zapewnia nam odpowiednią ilość białka. Osoby na diecie tradycyjnej nawet nie zauważą różnicy!

2. Wege mielone

Kotlety a’la mielone to tradycyjny pomysł na wege obiad. Takie kotlety możemy ulepić z ugotowanej zielonej soczewicy (zielonej lub czerwonej) zmieszanej z mąką ziemniaczaną i przyprawami. Następnie smażymy je podobnie tak jak kotlety mielone z mięsa – można w panierce albo bez! Świetnie smakują z ziemniaczkami i mizerią albo buraczkami. Są całkowicie roślinne ale dzięki soczewicy zapewnimy sobie odpowiednią ilość białka w posiłku oraz niezbędne żelazo.

3. Tofucznica
Tofucznica to nic innego jak roślinne zamiennik klasycznej jajecznicy. I w dodatku bardzo prosta do przygotowania! Na rozgrzaną patelnię wrzucamy pokruszone tofu naturalne i doprawiamy płatkami drożdżowymi oraz solą kala namak, która nadaje jajeczny posmak. Można ją kupić w większych marketach, np. w Carrefourze. Dla smaku możemy też dodać cebulki i pomidora oraz innych przypraw takich jak sól i pieprz – według uznania.

4. Wege kebab

Domowy kebab to bardzo prosty pomysł na posiłek. Do środka możemy dodać dodatki tak naprawdę takie, jakie chcemy – takie jak zazwyczaj dodajemy do zwykłego kebaba. Natomiast w tym przypadku mięso zostanie zastąpione kotlecikami sojowymi, które można kupić za dosłownie 2-3 zł. Przygotowujemy je według instrukcji na opakowaniu. Żeby smakowały jak mięso w kebabie wystarczy doprawić je obficie przyprawą do gyrosa albo kurczaka no i oczywiście podsmażyć na oleju!

5. Pasta na kanapki

Pasta kanapkowa z tofu to jeden z moich ulubionych pomysłów na kanapki, szczególnie wtedy, kiedy nie mam nic w lodówce. Blenduje kostkę tofu naturalnego lub wędzonego, dodaje odrobinę majonezu roślinnego i w zasadzie gotowe. Dla smaku można na przykład dodać wody z ogórków kiszonych, można też wrzucić tam np. pokrojoną w kostkę rzodkiewkę albo szczypiorek. W zależności od dodatków powstają nam różne smaki takiej pasty, ale każdy z nich jest naprawdę pyszna!

6. Seleryba 

U mnie “ryba” z selera to popisowe danie na każdej Wigilii. Ale można ją jeść również w inne dni w roku! Seler wystarczy pokroić w plastry i ugotować w bulionie wraz z liściami nori (to takie arkusze z alg, w które zawijamy sushi). Nadadzą one rybnego posmaku. Następnie taki ugotowany seler zawijamy jeszcze w liście nori, obtaczamy w bułce albo w mące i smażymy na patelni.

7. Wegańskie naleśniczki

Naleśniki czy placki to również danie, które spokojnie mogą przygotować weganie. Po prostu zamiast zwykłego mleka można użyć wody albo dowolnego mleka roślinnego, a jajko wcale nie jest tutaj potrzebne. Jajko może być też świetnie zastąpione miękkim bananem, co w przypadku właśnie placuszków czy naleśników nada naprawdę fajnego posmaku i danie będzie bardziej sycące. 

Wpis we współpracy z TerGo

Źródła:

  1. Raport Rolnictwo w 2019; https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rolnictwo-lesnictwo/rolnictwo/rolnictwo-w-2019-roku,3,16.html
  2.  https://carbonfootprintfoundation.com/en/why-is-the-carbon-foorprint-of-beef-so-enormous/
  3.  Co to jest ślad węglowy i jak można go zmniejszać w życiu codziennym i uniwersyteckim?,  dr Michał Czepkiewicz, 2021
  4. https://waterfootprint.org/en/water-footprint/product-water-footprint/water-footprint-crop-and-animal-products/
  5. https://www.otwarteklatki.pl/blog/spozycie-miesa-i-jego-wplyw-na-zdrowie-i-srodowisko

Leave A Reply

Navigate
%d bloggers like this: