Czy woda z dzbanka filtrującego jest lepsza?

Długo zbierałam się do zakupu dzbanka filtrującego, ale zawsze nie było mi jakoś po drodze. Ciekawiło mnie – czy taki filtr rzeczywiście poprawia jakość i smak wody. W końcu w moje ręce wpadł dzbanek filtrujący Aquaphor i miałam okazję go przetestować!

Dzbanek Aquaphor Amethyst

Wybór padł na dzbanek marki Aqupahor. Nie chciałam wybierać najtańszego, bo bałam się że nie spełni moich oczekiwań, natomiast te od konkurencyjnych marek były zdecydowanie droższe. Aquaphor ma dzbanki stosunkowo tanie i taki też jest model Aquaphor Amethystkosztuje około 60 złotych wraz z wkładem filtrującym.

Dzbanek jest wykonany z porządnego plastiku, jest stabilny i ma antypoślizgowy spód. Bardzo wygodnie nalewa się do niego wodę, a ta bardzo szybko się filtruje.

Na jak długo wystarczy jeden filtr?

Dzięki żebrowanej pokrywce i mechanicznemu wskaźnikowi zużycia możemy sprawdzić ile jeszcze możemy przefiltrować wody. Nie jest to może mega precyzyjny pomiar, ale wystarcza by orientacyjnie wiedzieć kiedy należy zmienić filtr. Według tego, co mówi producent – jeden filtr powinien wystarczyć na 200 litrów wody czyli jakieś 2 miesiące. Nowy kosztuje niecałe 15 złotych, więc nie jest to duży koszt, a w skali roku możemy zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy i znacznie ograniczyć zużycie plastiku rezygnując z wody butelkowanej.

Ile można zaoszczędzić kupując dzbanek filtrujący?

Prosta matematyka – dziennie wypijamy około 1,5 litra wody, a taka butelka kosztuje w markecie około 99 groszy. Przez miesiąc wydamy więc na wodę minimum 30 złotych – co w skali roku daje nam 356 złotych – dla dwóch osób dwa razy tyle.

Najtańszy dzbanek filtrujący można kupić nawet za 20 złotych, ale weźmy pod uwagę ten mój – za 65 złotych. Taki dzbanek to jednorazowy koszt i raz na dwa miesiące musimy kupić filtr, który kosztuje 15 złotych. Wraz z dzbankiem daje nam to ok. 13 złotych miesięcznie – a rocznie 155 złotych. W kolejnym roku, już mając dzbanek – na wodę filtrowaną wydamy więc już tylko 90 złotych i to na dwie osoby! Oczywiście musimy dodać tutaj jeszcze koszt samej wody z kranu, ale to jest koszt kilku złotych.

Podsumowując – rocznie na wodę butelkowaną wydajemy 356 złotych, a na wodę filtrowaną wraz z zakupem dzbanka – tylko 155 złotych.

Dodatkowo nie zużywamy 30 plastikowych butelek miesięcznie, a jeden plastikowy filtr raz na dwa miesiące.

Po co w ogóle filtrować?

Smakuje inaczej

Woda z kranu jest OK – w swoim rodzinnym domu rzeczywiście piłam kranówkę, bez przegotowania i smakowała nawet lepiej niż ta z butelki. Natomiast w mieszkaniu w Warszawie, w starym bloku, woda jest niestety dla mnie po prostu niesmaczna. Po prostu nie mogę jej pić, nie przechodzi mi przez gardło i byłam zmuszona kupować wodę w sklepie. Między innymi dlatego chciałam kupić dzbanek filtrujący – byłam ciekawa czy smak wody się rzeczywiście zmieni. Po pierwszym filtrowaniu byłam w szoku – bo woda naprawdę zmieniła smak. Może nie jest idealna, ale jest zdecydowanie smaczniejsza i bez problemu mogę ją pić.

Kamień w czajniku

Każdy zna ten ból, gdy na dnie czajnika osadza się kamień. Filtr w dzbanku zmiękcza wodę, przez co woda nie jest tak twarda i osad znika.

Poprawia jakość wody

Woda przechodząc przez różne rury zbiera “zanieczyszczenia” – m.i.n. ołów i miedź. Filtr pozbywa się tych szkodliwych związków, dzięki czemu woda jest czysta.

Dajcie znać, czy Wy też wolicie przefiltrowaną wodę!

2 komentarze

  1. Ja mogę polecić dystrybutor filtrujący wodę Waterpoint System, podpinany bezpośrednio do instalacji wodociągowej w budynku. Oszczędność i wygoda, a smak wody bez zarzutu. No i ładnie się prezentuje 🙂

Leave A Reply

Navigate
%d bloggers like this: