Czy latem można ubierać się gotycko? TAK!

Lato, upały, może się wydawać, że jedynym rozwiązaniem są lekkie sukienki w kwiaty i słomiane kapelusze. I to nie jest złe, bo ja czasami też tak lubię się ubrać! Ale wysokie temperatury nie oznaczają, że trzeba rezygnować z czarnych, gotyckich ubrań.

Bufiasta bluzka z lekkiego materiału

W tej bluzeczce zakochałam się, jak zobaczyłam ją na mojej młodszej siostrze. Ona miała w kolorze brudnego różu, a ja chciałam mieć czarną! Kupiłam ją w H&M, rozmiar M, bo bluzka była dosyć krótka, a ja chciałam mieć nieco luźniejszą i dłuższą. Według mnie wygląda świetnie do spodni o wysokim stanie, ale w tym przypadku połączyłam ją z klasyczną czarną miniówą z koła, którą uszyła mi babcia. Odsłania trochę brzucha, więc bluzka na mnie nie wisi, a raczej sprawia, że stylizacja wygląda bardziej letnio.

Gotycki plecak a’la gorset

Plecaczek, który zamówiłam na stronie Pariso.pl podobał mi się, ale nie wydawał mi się z początku aż tak fajny. Miał świetne wiązanie z frędzlami, które przypominało gorset, ale zdawał się być jednym z wielu plecaków, jakie można kupić w sklepach. Ale tak to jest z rzeczami online. Gdy plecak do mnie przyszedł totalnie się w nim zakochałam i teraz jest moim ulubionym elementem garderoby. Na pozór plecak jest mały i gotycki, a w rzeczywistości bardzo pojemny i nadaje się zarówno do stylizacji eleganckich jak i bardziej alternatywnych! W tym przypadku wydaje mi się, że nadał stylizacji charakteru i dzięki temu wygląda bardziej rockowo. Plecak damski z frędzlami zamówicie tutaj.

Letni element stylizacji

W outficie nie mogło zabraknąć letniego elementu, którym są sandałki na grubym obcasie. Śmieszne jest to, że kupiłam je jakieś 5 lat temu na wyprzedaży za 30 czy 40 złotych (możecie je zresztą zobaczyć w pierwszych stylizacjach na moim blogu), a wciąż się trzymają świetnie i wciąż je noszę. Bo pasują mi zarówno do stylizacji codziennych i alternatywnych, jak i do bardziej stonowanych, do pracy. Pozbędę się ich chyba dopiero jak się rzeczywiście rozpadną!

Myślę, że trochę wakacyjnego klimatu nadają też te kolorowe włosy! Jak za nimi tęskniłam. Przyznam, że nie farbowałam się z lenistwa, ale teraz myślę, że jestem w stanie poświęcić tę godzinę na 2-3 tygodnie, by wyglądać tak ekstra świeżo i kolorowo. Kocham to i dzięki temu przypominam sobie, kim jestem i chciałabym taka pozostać! 🙂

Bluzka – H&M | Plecak – Pariso.pl | Okulary – Sinsay | Sandały – House

Leave A Reply

Navigate
%d bloggers like this: