Bambusowa szczoteczka do zębów. Jaką wybrać?

Ekologiczne produkty codziennego użytku są coraz łatwiej dostępne. Nie są dużo droższe od klasycznych, można je kupić w popularnych drogeriach oraz w wielu polskich sklepach internetowych. Swoją eko-przygodę warto zacząć od zaopatrzenia się w szczoteczkę do zębów bardziej przyjazną środowisku. Jest to mały krok, który zaoszczędzi nieco naszą planetę.

Dlaczego bambus?

Podobno rocznie produkuje się 3,6 miliardów plastikowych szczoteczek do zębów

Bambusowe szczoteczki są alternatywą dla tych plastikowych. Mimo, że ich włosie zazwyczaj jest z tworzyw sztucznych – przynajmniej rączka jest biodegradowalna i bez problemu się rozłoży. W dodatku bambus może rosnąć nawet 1 metr na dobę, jest więc dosyć wydajnym surowcem. Nie jest to rozwiązanie idealne, bo ten bambus trzeba jakoś sprowadzić z Azji, ale przynajmniej nie zasypujemy planety kolejnym plastikiem. Zaletą bambusa jest też to, że powinien być antybakteryjny.

Szczoteczki bambusowe, podczas mycia zębów, niczym nie różnią się od zwykłych szczoteczek. Myje się nimi normalnie, drewno nie przeszkadza, a bambus wygląda dużo lepiej w kubeczku na umywalce niż tandetna, plastikowa szczoteczka!

Przetestowałam już kilka marek szczoteczek bambusowych i mam swoją ulubioną, dlatego chciałam Wam pokazać porównanie 3 różnych brandów.

Mohani Tree

Szczoteczki Mohani to właśnie moja ulubiona marka szczoteczek bambusowych. Bardzo rzadko spotykane w drogeriach, ale ja zawsze kupuje je na jakichś targach, a ostatnio kupiłam np. na Woodstocku.

Szczoteczka wykonana jest z bambusa, wykończona na dole farbą czy lakierem, dzięki czemu szczoteczka nie zbiera pleśni czy innych grzybów i może posłużyć na dłużej. Włosie jest tradycyjnie z nylonu, ale niezawierającego BPA, czyli środek chemiczny stosowany przy produkcji tworzyw sztucznych, który jest niezmiernie szkodliwy dla naszego organizmu. Szczoteczka zapakowana jest w tekturowe pudełeczko + papierową owijkę w środku.

Szczoteczki Mohani Tree są zazwyczaj eleganckie, w fajnych kolorkach, miłe dla zębów. Kosztują w granicy 13-15 złotych.

Poniżej kilka linków do miejsc, w których możecie kupić te szczoteczki:

Humble brush

Te szczoteczki zapewne znacie, bo są sporadycznie dostępne w Lidlu. Średnio kosztują około 12 złotych i można je na stałe spotkać chociażby w Drogerii Naturze, więc plus za to, że jest szeroko dostępna.

Szczoteczka jest bardzo dobrze wyprofilowana, więc wygodnie się trzyma ją podczas mycia zębów. Można wybierać spośród wielu kolorów, są również opcję dla dzieci – szczoteczki mniejszej wielkości.

Szczoteczka jest zapakowana w tekturkę pochodzącą z recyklingu, a w środku w wewnętrzną osłonkę z cienkiego papieru. Włosie szczoteczki wykonano natomiast z nylonu niezawierającego BPA. Sama rączka, wykonana z bambusa niestety bardzo “zagrzybiała” u dołu. Bardzo mnie to zdziwiło, bo byłam pewna, że bambus nie jest w stanie zapleśnieć, zagrzybieć, bo jest antybakteryjny… no ale stało się. Nie zdarzyło mi się to w przypadku wszystkich innych szczoteczek bambusowych. Sugestia z mojej strony – pilnujcie, by w kubeczku na szczoteczki nie było wody, a po umyciu zębów wytrzyjcie szczoteczkę ręcznikiem.

Plus dla Humble Brush, że marka za każdą sprzedaną szczoteczkę przeznacza określoną kwotę na fundację Humble Smile, która prowadzi kompleksowy program profilaktyki higieny jamy ustnej. Kupując ją, możemy więc pomóc nie tylko planecie.

A tutaj kupicie te szczoteczki online:

Szczoteczki z Allegro i Aliexpress

To jest na pewno tania alternatywa i ją wypróbowałam, trochę z ciekawości. Szukałam tanich szczoteczek, które kosztowałyby mniej niż 10 złotych i takie można kupić na popularnych portalach sprzedażowych. Na Aliexpress znalazłam za 4 złote, z wysyłką wliczoną w ten koszt – więc cena daje trochę do myślenia. Oczywiście upewniłam się w opisie, że produkt jest ekologiczny – wykonany z materiałów jakie mnie interesują oraz że jest zapakowany w papier lub inne ekologiczne opakowanie. No i szczoteczki przyszły, ale zapakowane w folię. Takie same sytuacje miałam zarówno na Ali, jak i Allegro – sprzedawcy upierali się, że to ze względów higienicznych i że mogę odesłać, a oni zwrócą mi pieniądze… Ale znowu “zostawiać ślad węglowy” wysyłając produkty pocztą i w dodatku pokrywać koszty przesyłki… zrezygnowałam.

Ale szczoteczek użyłam i były całkiem okej – bardzo przypominały w wykonaniu te od Mohani Tree, nie grzybiały, posłużyły dosyć długo. Jeśli można byłoby je kupić w jakimś stacjonarnym punkcie za taką cenę – to byłabym z tym ok.

Leave A Reply

Navigate
%d bloggers like this: