Ulubieńcy miesiąca – październik 2016

Październik to był chyba miesiąc testów. Miałam strasznie dużo nowych rzeczy, które sprawdzałam, używałam po raz pierwszy. Chciałabym się nimi z Wami podzielić i wymienić te, które najbardziej polubiłam w październiku!

Kosmetyki

Jako, że w październiku panowały mega promocje w Rossmannie, postawiłam na kilka nowych kosmetyków.

Fioletowy eyeliner

Eyelinery z Eveline są świetne. Nie kosztują dużo, bo w cenie regularnej około 13-14 złotych, a są wręcz idealne dla mnie! Akurat mi się skończył, więc dobrze się złożyło, że trwała promocja – kupiłam klasyczny czarny no i zdecydowałam się też na fioletowy. Coś innego niż zawsze! fioletowy-eyeliner-eveline

Wygląda świetnie, maluję się nim teraz nawet częściej niż czarnym. Żałuję, że nie mają innych szalonych kolorów, bo bym na pewno kupiła! Poza tym świetnie wygląda do fioletowych ust, a też nie jest aż tak jaskrawy – przez co nie rzuca się tak bardzo w oczy – spokojnie można się nim malować do pracy, czy do szkoły.

dsc_9956

Sztyfty

Powiem Wam, że wcześniej się z tym nie spotkałam, ale zaciekawiło mnie to. Najpierw kupiłam sztyft modelujący od Bell z serii Hypoallergic, sprawdziłam w domu i następnego dnia poszłam po róż 🙂

hypoallergic-bell-w-sztyfcie

Świetnie się sprawdza, jest znacznie trwalszy niż te w pudrze, nie potrzebujemy tu w zasadzie pędzla. Fajne jest też to, że nie są to takie intensywne kolory.

efekt-sztyftu-modelujacego

Sztyft modelujący faktycznie fajnie konturuje, natomiast róż w sztyfcie nadaje delikatnego rumieńca. Były jeszcze rozświetlacze i całe podkłady w sztyfcie, ale nie miałam potrzeby, by kupić. W cenie regularnej kosztują około 20 złotych.

roz-w-sztyfcie-bell

Matowa szminka Astor

Lubię pomadki w takiej formie. Są wygodne, łatwo się nimi maluje i zazwyczaj są trwałe 🙂 Tym razem postawiłam na Astora – w cenie regularnej kosztuje około 30 złotych, ja na promocji kupiłam o połowę taniej. Wcześniej używałam podobnej szminki od Rimmela i byłam bardzo zadowolona. I tak było tym razem! Szminka jest koloru naturalnego, delikatnie podkreśla usta, ale też matowi je. Jest bardzo trwała – nie zjada się, można chodzić w niej cały dzień.

astor-matte-pomadka

Odżywka Jantar

Test odżywki Jantar robiłam już w oddzielnym wpisie, więc nie będę się rozpisywać. Mogę powiedzieć tylko tyle, że polecam 🙂 A i mam dla Was konkurs, wystarczy, że w komentarzu pod wpisem napiszecie odpowiedź na pytanie „Moja przemiana z Jantar…”. Jeśli jury wybierze moją recenzję – i wy otrzymacie taką nagrodę jak ja. A do wygrania naprawdę fajne fanty – pobyt w spa, bony na zakupy oraz zestawy kosmetyków Jantar. Wystarczy skomentować wpis. Zadanie możecie wykonywać pod TYM postem.

odzywka-jantar

Harry Potter i Przeklęte Dziecko

I w końcu nastąpiła premiera książki-scenariusza, która jest kontynuacją przygód Harrego Pottera. Przeczytałam ją w jeden dzień, ale fajnie było przenieść się znów choć na chwilę do czarodziejskiego świata. Jestem fanką Harrego odkąd wyszła pierwsza książka, więc jest to powrót do mojego dzieciństwa.

Jeśli chodzi o samo wydanie – jest napisana w formie scenariusza, dlatego czyta się bardzo szybko i jest to kontynuacja epilogu „Insygniów Śmierci” – czyli akcja dzieje się 19 lat później i dotyczy głównie jednego z synów Harrego. Zaskakująca, choć myślałam, że skończy się trochę inaczej, ale wciąż w stylu poprzednich części – no ale nie będę tu spoilerować 🙂 Jeśli się wahacie – powiem Wam, że warto!

Szczotka prostownica

Nie spodziewałam się, że ten wynalazek tak się sprawdzi! Używam już prawie miesiąc i jestem zachwycona. Bardzo przyjemnie się prostuje włosy – na pewno nie szybciej, ale nie musimy być skupionym na prostowaniu – po prostu czeszemy się, jak zwykłą szczotką, aż włosy będą proste 🙂 Więcej o szczotce-prostownicy przeczytacie tutaj.

dsc_9699

W tym miesiącu to chyba na tyle 🙂 Podawajcie linki do swoich ulubieńców, na pewno zajrzę. I komentujcie, chętnie usłyszę Wasze opinie na temat tych produktów!

Dodaj komentarz

Navigate
%d bloggers like this: