Ulubieńcy miesiąca – kwiecień 2016

W tym miesiącu, wśród moich ulubieńców, znalazły się głównie kosmetyki. Przedstawię Wam, co polubiłam najbardziej i dlaczego 🙂

Gumowa szczoteczka do twarzy

Giętka szczoteczka wykonana z silikonu, idealnie sprawdza się do wmasowania peelingu. Przy okazji oczyszcza skórę z zaskórniaków i wyciera naskórek otwierając pory. Dzięki jej gibkości, można idealnie dotrzeć w zakamarki twarzy 🙂 U mnie sprawdza się świetnie! Kupiona w Rossmannie za około 5 złotych na dziale gąbek. Widziałam też podobne w Hebe 😀

DSC_2673DSC_2704

Makijaż brwi

Ja mam dość ciemne i gęste brwi, dlatego ten wosk do brwi w kredce z Biedronki za 9,99 zł sprawdza się idealnie! Świetnie uzupełnia braki w brwiach, trzyma się długo, a brwi wyglądają naturalnie! Dostępny jest w trzech kolorach -dla blondynek, brunetek i szatynek. Ja mam ten dla brunetek, w kolorze grafitowym 🙂

DSC_2712DSC_2739

Przeczytaj więcej o kosmetykach z Biedronki.

Korektor w płynie

Korektor w płynie Bell z pędzelkiem, jak w błyszczyku, idealnie się rozprowadza i nakłada pod oczy. Sprawdzi się też przy korekcji krostek. Kupiony w Biedronce za jakieś 10 złotych.

DSC_2713 DSC_2731

Wybielająca pasta

Pasta Signal z fluorem to tymczasowy efekt wybielania zębów. Efekty widać już po pierwszym użyciu – pasta ma w sobie coś niebieskiego, co redukuje żółty kolor w biały. I faktycznie! Pasta usunęła osad z moich zębów i teraz mam o kilka tonów bielsze. Polecam! Dostępna w Rossmannie za 9,99 zł.

DSC_2661

Serum do włosów

Po rozjaśnieniu włosów szukałam czegoś dodatkowego, co odżywi moje włosy już po ich umyciu i dodatkowo pomoże je rozczesywać. Zaryzykowałam i kupiłam w Rossmannie serum ziołowo-witaminowe marki Radical do włosów zniszczonych i wypadających. Używałam już ziołowego sprayu do rozczesywania tej firmy i sprawdzał się, postawiłam więc teraz na taką odżywkę w kremie. Nakłada się ją na mokre włosy, tuż po umyciu – bez spłukiwania. Fajnie się potem rozczesują, a po wyschnięciu tak się nie puszą. No i oczywiście odżywia :). Z początku włosy pachną ziołowo, lasem, ale później już nie czuć tego zapachu.

DSC_2707

Suchy szampon

Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat szamponów na sucho marki Batiste. No i postanowiłam sobie kupić, żeby zobaczyć – czy faktycznie warto! I okazuje się, że jak najbardziej tak! Nigdy nie spotkałam lepszego wynalazku! To absolutny must have każdej kobiety (jak i mężczyzny!). Lekko przetłuszczone, wczorajsze włosy, można w kilka sekund odświeżyć i nie dość, że wyglądają na świeżo umyte, to jeszcze się lepiej układają! Będąc na Fashion Weeku w Łodzi, gdzie Batiste było sponsorem, dostałam wersję mini tego szamponu – świetna opcja na wyjazd, czy do torebki – awaryjnie. Jeśli jeszcze nie spróbowaliście – serio! Polecam kupić!

DSC_2710DSC_2749

Magiczny kubek

Odkąd mam kubek z logo bloga, piję w nim codziennie i tylko w nim! I wciąż nie mogę się nadziwić w tę magię! Pisałam o nim już w oddzielnym poście, więc zapraszam do czytania. A z kodem „TO JA” na stronie Ideaprints.pl będziecie mieli 10% zniżki 🙂

DSC_2926

To już na tyle! Zapraszam za miesiąc po kolejny wpis z tej serii 🙂

[aps-social id=”1″]

5 komentarzy

  1. Jeżeli chodzi o radical proponuje odstawić, ma w składzie alkohol co straaaasznie wysusza z czasem włos! Bardzo nie polecam. Chyba, że chcesz mieć miotłe na głowie 🙂 pozdrawiam

    • ola Odpowiedz

      Serio :O ?ja i tak mam siano przez rozjasnianie i farbowanie, a dzięki niemu właśnie mam mile i miękkie włosy :O używam juz z miesiąc i na razie nie jest źle ale kto wie… A co z tymi odżywkami w sprayu od nich? Ich jeszcze dłużej używam i też nic się nie stało :mrgreen:

      • Spray, sprayem ale.. I tak kazda ma w skladzie alkohol 🙁 na razie może jest w porządku. Mi po max trzech msc zrobiła się miotła

Dodaj komentarz

Navigate
%d bloggers like this: