Absolutny SZOK! Szczotka TANGLE ANGEL wygrywa z każdą inną!

Cześć wszystkim! Kilka dni temu dostałam propozycję przetestowania szczotki Tangle Angel. Widziałam je już w sklepach stacjonarnych i na zdjęciach na Instagramie i ich wygląd zachwyca, dlatego zgodziłam się bez wahania! Takie cudo warto mieć, chociażby jako dekorację. Ale nie w tym rzecz – ona jest naprawdę lepsza niż klasyczny Tangle Teezer! Ceną też się zbytnio nie różnią. Zapraszam na krótką recenzję tej zacnej szczotki!

szczotka ze skrzydłami

Szczotki Tangle Angel

Jak podaje producent, szczotki Tangle Angel to odpowiedź na potrzeby najbardziej wymagających włosów. Produkt został stworzony przez fryzjera brytyjskich gwiazd i rodziny królewskiej Richarda Warda.

Te szczotki to spełnienie dziecięcych marzeń o komfortowej i skutecznej pielęgnacji włosów dla anielskich efektów, o jakich dotąd marzyłaś, a dziś możesz mieć w ramach domowej pielęgnacji.

Oryginalny design

Szczotki Tangle Angel kuszą przede wszystkim swoim wyglądem. Skrzydlaty wzór w wielu kolorach do wyboru i w kilku rozmiarach. Dodatkowo szczotkę możemy postawić, dzięki płaskiemu wykończeniu rączki.

Czym wyróżniają się szczotki Tangle Angel?

Każdy model został przystosowany do innego typu włosów. Łączy je przede wszystkim:

  • ergonomiczność (możesz trzymać ją za uchwyt lub w dłoni dzięki specjalnie wyprofilowanej części z włosiem)
  • wodoodporność
  • powłoka antybakteryjna i antystatyczna
  • odporność na wysoką temperaturę

tangle angel recenzja

Tangle Angel XTREME

Ja postawiłam na szczotkę Tangle Angel Extreme przeznaczoną dla bardzo wymagających włosów oraz dla posiadaczek gęstych włosów, fal i loków – czyli idealnie dla mnie. KUP TUTAJ

tangle angel xtreme

Xtreme to największa ze szczotek, o wielkości 22,7cm – dla porównania, inne mają około 18 cm. Wykończona komfortowym, matowym i antypoślizgowym tworzywem, klasycznie zawierającym powłokę antystatyczną oraz antybakteryjną. Jest idealna do rozczesywania włosów na sucho na mokro. Jej znakiem rozpoznawczym jest rekordowo duża powierzchnia pokryta zróżnicowanej długości włosiem , dla komfortowego i skutecznego rozczesywania włosów.

szczotka tangle

Moje włosy są bardzo zniszczone, często się plączą no i podczas czesania zawsze ich dużo wypadało. Do tej pory używałam czegoś na wzór Tangle Teezera + jakiejś odżywki w sprayu, ale teraz wiem, że nie zamienię Tangle Angel na nic innego!

Przede wszystkim Tangle Angel Xtreme, tak jak inne tego typu szczotki, bardzo ładnie rozczesuje włosy. Porównując jednak do TT – ma zdecydowanie więcej „włosia” i jest na pewno dużo lepiej wykonana no i wygląda ładniej. Zauważyłam też, że na szczotce niemalże nie zostają żadne włosy, gdzie przy czesaniu normalną szczotką – muszę czyścić ją po każdym użyciu.

Nie zmieniałam odżywek, nie stosowałam niczego dodatkowo, a jednak po uczesaniu się Tangle Angel zauważyłam, że moje włosy są mięciutkie, nie elektryzują się, a dzięki temu – nie są też takie napuszone. Jest to niesamowity efekt, ponieważ ten problem było mi najciężej zwalczyć, a okazało się, że wystarczy tylko zmienić szczotkę…

Tangle Angel Xtreme możecie kupić na stronie JPCosmetics.pl za 51,99 złotych.

szczotka tangle angel xtreme

Moja opinia w skrócie

Plusy
  • Pięknie wygląda
  • Nie wyrywa włosów
  • Rozczesuje największe kołtuny
  • Wygładza włosy, sprawia, że się mniej puszą
Minusy
  • Niewygodnie się nią czesze
    – jednak preferuję typu TT, gdzie nie ma rączki
  • Zbyt duża – ciężko się nią manewruje
    i niestety nie zmieści się do torebki 🙁
    Są jednak trzy inne, mniejsze modele,
    które mogą być wygodniejsze niż ta
    Xtreme.
  • Droga, ale w swojej kategorii ma cenę podobną do innych

 

tangle angel

Być może to miłość od pierwszego wejrzenia, być może to produkt, który zmieni nasze życie? Według mnie naprawdę warto się zaopatrzyć – ceny zaczynają się już od 30 złotych, więc to nie jest aż tak dużo. Dzięki oryginalnemu designowi jest to też wspaniały pomysł na prezent.

9 komentarzy

    • A mi ta rączka w sumie nie jest potrzebna… Wolę trzymać za główkę, ale tak można postawić i ładnie wygląda

  1. Ja się długo opierałam przed tradycyjną szczotką TT, ale jak kupiłam w końcu, to się zakochałam! Chociaż ostatnio fryzjerka mocno polecała mi do moich włosów szczotkę z naturalnego włosia, ale jeszcze się w nią nie zaopatrzyłam. 😀

  2. ja niestety musiałam wrócić do tangle teezera, bo mimo pięknego wyglądu i szczerych chęci wyrzucenia tego brzydkiego nieporęcznego teezera i zamienienia na pięknego aniołka wszystko szlag trafił, bo tangle angel nie radzi sobie z rozczesywaniem moich włosów tak dobrze jak tangle teezer.

Dodaj komentarz

Navigate
%d bloggers like this: