Creepersy

ramka3

Moda na Creepersy powoli chyba już minęła, ale u mnie nadal cieszą się powodzeniem. Jakiś czas temu był na nie szał, nie dość, że ludzie kupowali na stronach typu deezee.pl, to pojawiły się w ogólnodostępnych sklepach w galeriach handlowych… Ja musiałam bardziej zawalczyć żeby je zdobyć!
Pierwszy raz zobaczyłam je na zdjęciach zespołu The Clash, który bardzo kocham. W sumie to właśnie w ich czasach buty te były modne, a moda się nawraca co kilkadziesiąt lat. Widziałam też je u Sex Pistols i u innych punkowych zespołów…

Jednak dopiero kiedy zobaczyłam je na nogach Billiego Joe z Green Daya,  których byłam fangirlem, jakieś 4 lata temu, chciałam te buty mieć. Tylko był problem  – nie wiedziałam jak się nazywają. Próbowałam wszystkiego w internecie,, wszystkie możliwe słowa kluczowe, szukałam po sklepach tego typu butów, w końcu gdzieś na tumblrze zobaczyłam tag pod zdjęciem dziewczyny w tych butach – „creepers”. Wstukałam w google i to właśnie było to. Potem tylko probowałam te buty zdobyć. patrzyłam na forach gdzie można takie kupić  – nie było w żadnym z tych sklepów, na allegro też nie było. Na eBayu znalazłam trochę, ale rozmiary do 39, a ja mam 41… Po jakimś pół roku znalazłam w końcu mój rozmiar. Zwykłe czarne creepersy z płaściutką podeszwą.

1. Pierwsze Creepersy

Kupiłam je w naprawdę spoko brytyjskim sklepie. www.my1stwish.co.uk o ile dobrze pamiętam. Sklep fajny, ale creepersy naprawdę kiepskie. Kosztowały niecałą stówę z wysyłką, ale nie dość, że rozmiarówka zawyżona, to buty po miesiącu się po prostu rozpadły… Podeszwa się na zgięciu rozkleiła, tak samo przy pięcie. Wysłałam im zdjęcie i pytam czy mogę zareklamować. Powiedzieli, że nie muszę odsyłać, wyślą mi drugą parę – poprosiłam też żeby wysłali mi rozmiar mniejszy. I za tydzień miałam drugie, nowiutkie. Głupio było mi prosić o kolejne, jak tamte się popsuły znowu, także po prostu zaczęłam szukać kolejnych.

ramka4

2. Bordowe

Następne wymarzone buty znalazłam bordowe, na podeszwie tak zwanej podwójnej, także sztuczny zamsz, cena bardzo podobna. Może dlatego, że podeszwa była grubsza, w butach pochodziłam jakieś pół roku, 8 miesięcy do czasu Ursynaliów w zeszłym roku. Robiłam wtedy fotki, pomyślałam, że nie będę szła w pogo i sobie założę creepersy.  Na nieszczęście było obrzydliwe błoto no i woda  i buty się trochę rozwaliły. Potem, po wypraniu, chodziłam w nich jeszcze trochę, ale od września nie miałam ich na nogach.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

ramk1

ramka5

3. Demonia

Co jak co, ale wiadomo – droższe rzeczy są jednak lepsze. Na początku przerażały mnie ceny butów Demonii, Underground i TUK, czyli najpopularniejszych i najstarszych firm produkujących te buty. Z wysyłką do polski kosztowały mniej więcej 500 zł – dla mnie przesada. Zrobiłam sobie więc taki słoiczek, gdzie zbierałam na te buty pieniądze. Niewiele mi się udało uzbierać. Moja babcia pojechała do Ameryki i właśnie wtedy ją poprosiłam żeby mi takie buty tam kupiła. Nawet jeśli zamówiłaby na ebayu albo Amazonie i potem wysłała do Polski, i tak by ją to wyniosło połowę mniej niż mnie. Tak też zrobiła. Chciałam na początku buty TUKa, bo mają metkę z zewnątrz i w ogóle taki szpan by był xd. Babcia takie kupiła, ale stwierdziła, że za małe i odesłała, zamówiła drugie, Demonii. I naprawdę nie żałuję, że je mam.

Na początku chodzenia, strasznie obcierały mnie stopy, w większości butach skórzanych przed kostkę tak jest. Babcia wzięła mi te buty i je… wystukała. Wzięła młotek i parę razy po prostu postukała tam gdzie mnie uciskało i jakoś się wtedy zmiękczyły i mogę teraz w nich chodzić nawet na długie spacery, jeździć  na rowerze i w ogóle robić wszystko.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mam je od dwóch lat i do tej pory jedynie ma parę usterek – sznureczek ten od góry trochę się wysunął, skóra (naturalna!) trochę popękała w kilku miejscach, ale to dlatego, że chodziłam w nich zimą, i w jednym bucie podeszwa jakby się starła do takiego jasno-żółtego… Nie wiem czemu – w tych czerwonych miałam to samo!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA 


Cholewka jest skórzana, dzięki czemu nie przemaka, po kałużach pozwala też chodzić gruba podeszwa z kauczuku – sztywna, ale wbrew pozorom bardzo wygodnie się chodzi. W tamtych bordowych był to styropian, tak samo jak w większości creepersów z sieciówek typu New Look, River Island, dlatego tak łatwo się rozwalały.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

ramka6ramka7

Najfajniejsze w butach Demonii jest to, że mało kto wie, co znajduję się pod wkładką… Ja sama dowiedziałam się o tym niedawno! Doszłam do wniosku, że te buty zostały stworzone do przemytu narkotyków. A im większa platforma, tym więcej się zmieści!

ramka2

Naprawdę, jeśli podobają Wam się te buty, to nie kupujcie tanich za 100 zł, bo nie warto. Lepiej poczekać kilka miesięcy, zaoszczędzić i kupić sobie buty porządne, na lata. Jeśli nie macie możliwości kupić zza granicy, albo przez internet, w Polsce można kupić oryginalne Underground w Heavy Duty. Co prawda są to ceny około 400 złotych, ale nie będziecie żałować. Ja osobiście planuję kupić sobie creepersy na POTRÓJNEJ platformie, kosztują kupę kasy też, ale pracuję, zarabiam, więc mam nadzieję, że niedługo się uda  😛 Wam też życzę powodzenia :*

3 komentarze

  1. Pingbacki: Nowe creepersy | O L A B R Z E S K A

Dodaj komentarz

Navigate
%d bloggers like this: