Akcesoria do telefonu, które warto mieć

Jak już wspominałam – bez telefonu ani rusz. Poza niezbędnymi aplikacjami na smartfona trzeba jakoś ten telefon w porządku utrzymać. Mi ułatwiają i umilają życie różne potrzebne i mniej potrzebne rzeczy. Kilka z nich – te które ja posiadam oraz te które wiem że są przydatne ale się jeszcze w nie nie zaopatrzyłam – przestawię właśnie w tym poście.

1. Obudowy

Najważniejsze akcesorium do telefonu to właśnie obudowy, etui, „case’y”. Warto się w nie zaopatrzyć nawet przy kupowaniu telefonu lub jak najszybciej – smartfony, szczególnie te tańsze, podatne są na obicia, stłuczenia szybek – a razem z tym zniszczenia elementu odpowiedzialnego za dotyk w ekranie. Poczułam to na własnej skórze, więc naprawdę – to jest bardzo istotna rzecz.

DSC_7404

Są różne obudowy – fikuśne, chroniące, przydatne. Ja mam już kolekcję około dziesięciu i nawet te misie czy stitche ochraniają mój telefon.


Jednak jeśli zależy Wam na poręczności, to polecam najzwyklejszą obudowę typu S-line – polecam kupić na allegro, bo kupicie ją już od złotówki, a w punktach z obudowami na telefon są one od 20 złotych. Jest twarda, z pewnością ochroni telefon przed stłuczeniem, zniszczeniem itp. Ma jedną wadę – ciężko wciska się przyciski odblokowywania i głośności, ale da się do tego przyzwyczaić.

Drugim typem obudowy jest bardzo poręczna obudowa typu „portfel”. Mocuję w niej telefon, a przy okazji jest miejsce na schowanie kart albo biletów – dzięki temu nie muszę szukać w plecaku portfela, tylko wchodząc do metra przytykam telefon do bramki. Ja swój kupiłam na promocji za 5 zł, ale na allegro czy w sklepach z akcesoriami są od 15 złotych.

DSC_7409

2. Rysik

Na pozór rysik jest bezsensownym gadżetem. Ale sprawdza się w mroźne dni i zimą kiedy bez rękawiczek nie da się wytrzymać. Sprytne są takie, które przyczepiamy do telefonu – na przykład w miejsce gniazda od słuchawek. Można znaleźć mnóstwo ciekawych rysików, co dodatkowo może robić za ozdobę do telefonu. Ja swój dostałam gratis do obudowy s-line, więc warto szukać takich aukcji na allegro, gdzie oferują śmieszne gratisy 🙂

sdfgsdg

dsg

3. Przejściówka USB

Przejściówka – w zasadzie adapter – pozwala nam podłączyć na przykład pendrajwa do telefonu czy tableta. Z jednej strony ma końcówkę micro lub mini USB (zależy jakie wejście ma Twój telefon – obecnie większość ma micro usb), natomiast z drugiej jest gniazdo na USB. Taka rzecz kosztuje około 5 złotych w sklepie Saturn albo Media Markt, a jest jedną z najczęściej używanych rzeczy jakie mam. Kiedy byłam za granicą, mogłam na przykład podłączyć czytnik kart pamięci i wstawić zdjęcia zrobione aparatem przez telefon np na Facebooka. Istnieją także aplikacje na androida do wyzwalania migawki w aparacie (np. Helicon Remote). Wystarczy tylko podłączyć aparat kablem do telefonu i właśnie tu też przydaje się taka przejściówka.

Bez nazwy 1

4. Przenośna bateria

Taką baterię ładujemy przez komputer albo zwykłe gniazdko około 4 godziny, później tym samym kabelkiem podłączamy do telefonu i ładujemy baterię w telefonie gdzie tylko chcemy – w pociągu, pod namiotem, w szkole. W zależności od pojemności takiej baterii, powinna naładować baterię w telefonie do pełna, w moim telefonie (Samsung Galaxy S3) ładuje do około 80%, ale to dlatego, że mam zbyt pojemną baterię. Taki gadżet kosztuje około 40 zł, ale można złapać promocję i kupić za 20-30 zł (np. niedawno w Biedronce). Power-bank, który ja mam firmy ISY jest dostępny w wielu wielu kolorach.

page

 

5. Przenośny głośniczek

Sprytny wynalazek, sprawdza się na imprezach w terenie albo nawet w domu. Ja osobiście takiego nie mam, ale mój Mikołaj – owszem. Wybierając w sklepie taki głośniczek warto przetestować jego głośność i czy nie rzęzi. Na przykład te za 30 zł – brzmią prawie tak samo jakbyście puszczali muzykę z telefonu. Ale już takie od 70 złotych – na przykład Philipsa naprawdę dają czadu, wcale nie są gorsze niż te stacjonarne głośniki, których używam na co dzień do komputera. Głośniczki są w różnych wersjach. Tańsze – podłączane na kabelek, droższe – na Bluetootha (ale w zestawie zawierają też kabelek, który można podłączyć jak normalne głośniki). Jest nieduży, mieści się w ręku, ładuje się go przez kabel USB podłączony do kompa.

sdfsd

 

6. Obiektyw Fish eye

O tym wynalazku pisałam już w tym poście [LINK]

Obiektyw daje efekt „rybiego oka” i znacznie poszerza kont widzenia. Mocuje się go na magnesiki.

 

DSC_7436

 

7. Rozgałęziacz do słuchawek

Taka mała rzecz a cieszy. Dzięki temu dwie osoby na raz na dwóch różnych parach słuchawek mogą słuchać jednocześnie tej samej piosenki. W sklepie TIGER kosztuje 10 złotych, ale widziałam też podobne w empiku i w Saturnie.

DSC_7437

ROZGAŁĘZIACZ DOUBLE JACK

 

To są takie rzeczy, których używam prawie na co dzień wraz z moim telefonem. Jest też sporo innych fajnych gadżetów, które u mnie nie miały by zastosowania. Z chęcią dowiem się jakich akcesoriów Wy używacie! Czekam na Wasze komentarze, a tymczasem zapraszam na mój instagram i FB

 

7 komentarzy

  1. Pingbacki: Niezbędnik prawdziwego selfiarza | Ola Brzeska

Dodaj komentarz

Navigate
%d bloggers like this: